Aszera – Bogini i prostytutka?

Wyciągnęłam, a właściwie odnalazłam na półce książkę, po którą nie sięgnęłam chyba z ćwierć wieku. Jest to praca prof. Witolda Tylocha (zm 20 lat temu) o księgach Starego Testamentu. Szukam oczywiście „Żony Pana Boga”, bogini Aszery. Na razie znalazłam tylko aszery pisane z małej litery, (chyba) słupy, stojący przy ołtarzu Najwyższego. Zostały wyrzucone ze Świątyni w Jerozolimie za czasów króla Izajasza i jego (jego czy najwyższych kapłanów?) reformy religii. Przy tej okazji, centralizacji kultu w Świątyni Jerolimskiej oczyszczono ją z wszelkich pradawnych obiektów, związanych z kultami innych bogów, w tym kobiecej Aszery. Właśnie u Tylocha przeczytałam, że wraz z tym zniknęły wówczas także wszelkie ślady prostytucji świątynnej, którą wcześniej i tutaj uprawiano.

Historii kobiet poświęciłam wiele lat życia, ale temu zagadnieniu, nigdy. Poszukałam w internecie oczywiście, na pierwszy rzut znalazłam to, na stronie Historycy.pl

„Pierre Dufour napisał Historię prostytucji od czasów najdawniejszych do XX w. W wydaniu polskim cała praca Dufoura została podzielona na trzy dwuczęściowe tomy, zawierające pełną historię prostytucji od czasów starożytnych do współczesności. Część pierwsza, przedstawiająca trzy odmienne formy prostytucji, ukształtowane jako skutek zasad gościnności, religii i prawodawstwa, obejmuje kraje Azji Mniejszej, Egipt, Grecję oraz częściowo republikę rzymską.

Część druga poświęcona jest w całości imperium rzymskiemu, trzecia – Rzymowi, Bizancjum i Francji od czasów starożytnych Gallów aż do X wieku, czwarta natomiast przedstawia wyłącznie dzieje prostytucji francuskiej od średniowiecza aż po wiek XIX. W części piątej omówione zostały kolejno ludy romańskie, Słowianie oraz ludy Germańskie Europy Północnej i Środkowej. W szóstej zaś przeniesiemy się poza Europę, do Azji, Afryki, Ameryki i Australii”.

Mnie zatem interesuje tom pierwszy, czyli Azja Mniejsza. Będę szukała dalej. Czy były kapłanki Aszery? Jak wyglądał jej kult jako żony, najpierw  boga Ela, potem Jahwe, a na koniec (jakże upadła!!!) Baala… Baal, to ten bóg, z którego potem zrobiono Belzebuba…

Tagi: , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: